• Wpisów: 447
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 17:48
  • Licznik odwiedzin: 17 573 / 1371 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
poznajacaswiat
 
Czuję się jakbym miała 13 lat i zakochała pierwszy raz w życiu!

Idziemy razem z Maćkiem ulicą i kompletnie nic i nikt się dla nas nie liczy. Jakbyśmy byli tylko   m y  i nikt więcej.

Nie możemy nacieszyć się sobą! Ciągle szukamy swojego wzroku, uśmiechu, dotyku.

Niesamowite i magiczne.
Bajeczne.

Jakby mi ktoś powiedział jeszcze 2 tygodnie temu, że tak bardzo zmieni mi się życie,
zmienią się uczucia, priorytety
nigdy bym nie uwierzyła.

A jednak. Cuda się zdarzają,
a marzenia spełniają.

Tak bardzo bym chciała, by cały świat był tak szczęśliwy jak ja!
  • awatar Zugzwang: należy Ci się ! :*
  • awatar Sentymentalna.♥: okropnie się cieszę z Twojego szczęścia :) :**
  • awatar DobrzeJakNieZaDobrze: Jakbym widziała siebie na początku związku :) Mam nadzieję, że u ciebie taki stan się utrzyma na zawsze, bardzo się cieszę Twoim szczęściem :) :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

poznajacaswiat
 
Tak, jestem szczęśliwa!!!

Zawsze byłam ułożoną, bardzo ogarniętą dziewczyną, wszystko wiedziałam, wszystko potrafiłam załatwić, zorganizować.

A obecnie znajomi mnie nie poznają.

Żyję w innym świecie, jakbym była gdzieś w raju!


Idę ulicą i uśmiecham się do siebie i ludzi dookoła.
A jak patrzę w oczy Maćka, jestem taka radosna.
A gdy mnie przytula, kręci mi się w głowie ze szczęścia.
A jak całuje, nogi uginają!

Świeża sprawa i nie chcę jeszcze mówić: "tak, jesteśmy razem".

Ale po raz pierwszy widzę w oczach faceta uwielbienie. Wiem, że mu zależy i traktuje to bardzo poważnie.
I wiem, że jest tak zwyczajnie dobrym człowiekiem.

I chce spędzać ze mną każdą chwilę.

I sprawia, że stąpam właśnie po obłokach.


9 listopada jest najszczęśliwszym dniem w moim życiu!
Warto było czekać 21 lat na takie uczucie.

Nie mówię, że się nie boję. Jest strach, że jednak to się wypali, że przestanie być tak kolorowo, że po prostu nie wyjdzie.

Ale to jest gdzieś tylko w świadomości.

Motylki, nie uciekajcie nigdy z mojego brzucha!

Długo czekałam na chwilę, kiedy Wam tu napiszę te początkowe słowa z wpisu - TAK, JESTEM SZCZĘŚLIWA :) :) :)
  • awatar Madam D.: A nie mówiłam! :* Ty się przestań w końcu zamartwiać i skupiać na tym co by mogło się wydarzyć złego, tylko celebruj swoje szczęście i się nim dziel! :)
  • awatar Porcelain Lily: chwilo trwaj :*
  • awatar Sentymentalna.♥: świetnie, cieszę się Kochana z Twojego szczęścia i oby trwało jak najdłużej, bo na to zasługujesz ;***
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

poznajacaswiat
 
Myślałam, że emocje minęły i wszystko wróci do normy.
Postanowiłam nawet spotkać się po raz kolejny z niedawno poznanym Rafałem. I tym razem chciałam na niego spojrzeć jak na potencjalnego faceta. I muszę przyznać, że zaczęło robić się coraz fajniej. Postanowiłam czekać na rozwój wydarzeń i tym razem nie uciekać.
Bo Rafał to starszy, widać, że poukładany facet i bardzo miło spędzam z nim czas.

Ale następnego dnia była impreza i był Maciek. I były emocje.
Muszę przyznać, że bawiłam się fantastycznie. W dodatku u boku Maćka.
Z tego co wiem, jest facetem, który raczej działa powoli i wyznaje zasadę 'co nagle, to po diable'.

Tej nocy znów byłam szczęśliwa!
Nie nakręcam się, nie wyobrażam sobie nie wiadomo czego, po prostu czekam co z tego wyniknie.

Jednocześnie mam problemy ze skupieniem się, zajmowaniem pożytecznymi rzeczami, bo w głowie tylko Maciek ;)

Jeśli nic nie wyjdzie, trudno, jakoś to przeżyję. Ale warto było przeżyć choć tę jedną noc u jego boku!

  • awatar koko96: Kocham What's My Name <3 : )
  • awatar Nicola ♥♥: Też kocham <3
  • awatar Madam D.: No widzisz :) Powoli,bez pośpiechu,a nóż los spłata Ci figla i Amorek trafi w serducho Maćka i Twoje :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

poznajacaswiat
 
Nie jest łatwo zmienić relacje, gdy się razem studiuje. Ale jakimś cudem byłam dziś na kawie z Maćkiem. W końcu sami.

I najgorsze jest to, że zamiast cieszyć się z fajnego spotkania, jest mi smutno.

Doskonale nam się rozmawiało, to tak zabawny człowiek, że wcale nie chciało mi się wracać do domu! Ale wewnętrznie czuję, że nic z tego nie będzie.
Że jemu nie zależy. Że traktuje to bardziej koleżeńsko. Nie wiem skąd takie myśli, ale po prostu wszystko na to wskazuje.

I jest mi strasznie źle z tym. Nie tak to sobie wyobrażałam.

Nienawidzę siebie za te wyobrażenia o własnym szczęściu.
Okazuje się, że rzeczywiście mnie się po prostu nie może udać.
Nie pojmuję, czemu do innych ludzi ta miłość po prostu przychodzi i jest zwyczajnie fajnie. A ja, choćbym stawała na głowie, i tak nie dostanę tego, co chcę.

W dodatku spotkałam się też z takim Rafałem i jemu najwidoczniej zależy. A ja - polubiłam go bardzo - ale emocji i uczuć we mnie brak.


Słuchajcie, jeśli kiedykolwiek będę pieprzyła o uwielbianiu kogoś, o kompletnym zauroczeniu,
albo - o zgrozo - o miłości, to skopcie mi tyłek.

Żadnych więcej miłości. Pora w końcu to zrozumieć.
Popłakałabym sobie, ale przecież duże dziewczyny nie płaczą.
  • awatar kropencjaa: ile ja takich nadziei złudnych miałam... ale wiesz, że czasami również uważałam, że nic nie wyjdzie [jak w przypadku mojego Exia] a jednak mijały miesiące, lata a my trwaliśmy ze sobą ?:) nie skreślaj tego zanim cokolwiek się zaczęło :)
  • awatar Madam D.: Może on po prostu potrzebuje czasu?Może chce się przekonać,że może się zobowiązać?A może po prostu się boi,bo myśli,że on chce a Ty nie chcesz?
  • awatar la gaviota: niema co sie smucic widocznie ktos bardziej wyjątkowy jest ci pisany tylko jeszcze nie czas aby go spotkac:) ale wiem jakie to trdne jak zdajesz sobie sprawe ze kolejny facet a tu nic .. ale wiesz jak to sie mówi po kazdej burzy przychodzi słonce wiec smile:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

poznajacaswiat
 
Dawno już moje emocje nie były na tak wysokim poziomie!
Wiecie, że Poznająca czuje motylki w brzuchu, jak Maciek się uśmiecha?

Z dnia na dzień uwielbiam go coraz bardziej!
Uwielbiam go za każde słowo, które do mnie wypowiada i za każde spojrzenie, którym mnie obdarza.

Uwielbiam go jeszcze za jego cudownie niski głos,
za szerokie ramiona i za najcudowniejszy na świecie zarost.

A jak siedzę za nim, mam ochotę podejść i po prostu się przytulić.

Najgorsze jest jednak to, że moje uwielbienie być może jest jednostronne. Co to oznacza?
Złamane serce po raz kolejny. A tak bym chciała, by tym razem było inaczej.


Powiem Wam, jak go poznałam, bo to jest zabawne.
Poznającej zdarza się na imprezach sporo wypić. Juwenalia były nadzwyczaj mocno zakrapiane. A o Maćka istnieniu, co dziwne, dowiedziałam się 2 tygodnie przed juwenaliami (po 2 latach wspólnego studiowania). Spodobał mi się, ale nie znaliśmy się.

Na juwenaliach robiłam naprawdę głupie rzeczy i częściowo ich nie pamiętam. Ale pamiętam, jak przechodziłam obok Maćka, zatrzymałam się, spojrzałam na niego i powiedziałam, że przecież go znam.
A następnie pocałowałam go i powiedziałam, że to samo studiujemy. I sobie poszłam.

Przyznajcie, że bywam szalona :D

Co prawda potem nie wiedziałam, czy powinnam mu się pokazywać na oczy. I dopiero po tygodniu odważyłam się z nim porozmawiać i okazało się, że ma niesamowite poczucie humoru. Przepraszałam go za swoje zachowanie, on powiedział, że zupełnie nie ma za co, bo przecież to juwenalia ;) I że to było chyba najbardziej zaskakujące poznanie się, ale baaardzo pozytywne.

I od tego momentu nasza znajomość się rozwija.
A moje zauroczenie kwitnie w najlepsze!


Ale muszę przyznać, że w końcu jest to człowiek, którego warto obdarzyć takim uczuciem.

Hej, a wiecie, że może chciałabym, by był mój już zawsze?


Modlę się codziennie, by tym razem nie spaść z obłoku marzeń, a serce by nie pękło na milion kawałków. Choć raz mogłoby się udać :)

  • awatar kropencjaa: hahahahaha ;D jak mozna przepraszac za całowanie?:D ;p chłopak powinien przeprosić, że za Toba nie pobiegł ;D po-wo-dze-nia! :D
  • awatar Sentymentalna.♥: życzę żeby chociaż Tobie ta studencka znajomość się spełniła, bo u mnie raczej brak szans, bo J. coraz mniej ze mną rozmawia, a ja nawet nie wiem czemu :( powodzenia Kochana ;**
  • awatar la gaviota: niewiesz tego moze i ty mu sie podobasz tylko to ukrywa powodzenia i zeby twouja znajomosc szybko sie rozwineła w cos wiecej:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

poznajacaswiat
 
Być może to już ostatnie moje wspomnienie tutaj o Kamilu.
Ale zaskakujące jest to, że czasami w jednej chwili z uwielbienia przechodzimy w stan nieznoszenia. Nie chcę mówić, że go nienawidzę, choć w przypływie uczuć tak powiedziałam.

Dopiero teraz, patrząc z boku na niego zauważyłam, że zabawny i zwariowany bywa tylko na początku znajomości.

Bo to, co do tej pory mnie bawiło i bawi wciąż niektórych, dla mnie staje się żenujące.

Nie będę się rozpisywać, bo to już za mną.
Na zakończenie wywołałam sobie nasze jedyne wspólne zdjęcie. I schowałam do pudełka z listami i innymi zdjęciami moich miłości ;)

Bo tak właśnie kończę moje przygody miłosne.


I być może w tym wszystkim pomaga mi Maciek, kolega z roku.
Cholera, tylko kolega. Jak ja bym chciała, by nie był tylko kolegą.
Zauważyłam go i poznałam w maju. A teraz z dnia na dzień uwielbiam go coraz bardziej.
I choć wciąż zauważam ciekawych mężczyzn dookoła, wolę tego jednego Maćka.

Bardzo bym chciała, by on też mnie postrzegał w ten sposób.
Ale przecież moje marzenia miłosne się nie spełniają ... ;)

  • awatar kropencjaa: Tez wodze wzrokiem za jednym z kolegów z roku... ;) Przejdzie. Bo milosc jest jak grypa. zawsze przechodzi. A Kamil wkrotce beedzie tylko starym wpisem na blogu.
  • awatar Sentymentalna.♥: a ja mam tak z Johnym, tyle, ze jakoś nam się kontakt zawiesił, rok temu dużo lepszy był ;( teledysk do tej piosenki świetny,dziś widziałam ;p
  • awatar la gaviota: a moze jednak twoje marzenia sie spełnia nigdy niewadomo co przyniesie zycie ale dobrze ze z tym kamilem sie pogodziłas ze to koniec trzeba isc naprzód.. ty widzisz wielu ciekawych męzczyzn a ja zadnego :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

poznajacaswiat
 
Przez 15 miesięcy czułam się jak pijana. Zupełnie tak, jakbym dzień w dzień piła wódkę o nazwie Kamil.
Może tylko przez kilka dni w ciągu tego roku byłam trzeźwa.

I nagle rozum po dalekiej wędrówce powrócił na swoje miejsce.
Nagle wytrzeźwiałam, obudziłam się z tego transu.

Dopiero teraz zauważam, jak bardzo żenująca bywałam.
Jak za wszelką cenę chciałam, by Kamil znów spojrzał na mnie tak, jak wtedy pierwszy raz. By zmienił się dla mnie, by chciał ze mną być.
Każdego dnia czekałam na cud, na znak od niego, że w końcu jest gotów.

A każde przypadkowe spotkanie to było szybsze bicie serca, dążenie do bliskości i pretensje za to, że wciąż mu nie zależy.

A potem znów miesiąc rozmyślania na temat każdego wypowiedzianego słowa i każdej przeżytej wspólnie minuty.


Zawsze myślałam, że ja jestem ponad to - że nigdy nikt nie zawładnie tak moim życiem. A nawet nie zauważyłam, kiedy wplątałam się w sidła własnego pożądania, a być może tylko chęci bliskości.


Jak dobrze było się od tego uwolnić !

Warto dodać, że jest ktoś, o kim myślę nie tylko wieczorami. Ale być może to jest tylko jednostronne, a szkoda.
Ale na pewno tym razem jest bezpieczne.

Znów oddycham!
I znów przede wszystkim myślę :)

  • awatar Sentymentalna.♥: oby nie było tylko jednostronne ;* ja też w swojej miłości dawnej bywałam żenująca, częściej niż normalna. nigdy więcej tego! ;)
  • awatar emocjonalne dno.: aj mam identycznie..
  • awatar onaionaitylkoona: skąd ja znam to uczucie ? a wiesz co ja myślę,ze czaasem lepiej jest udawac obojętnośc tylko wtedy możemy wzbudzić jakieś uczucie w drugiej osobie ( mysle,że wiesz o tym,ze jak ktoś lata za Tobą ,masz pewność ,ze bedzie zawsze - to masz bardziej to w dupie niż jak ta osoba w koncu Cię oleje i tą pewność tracisz ... , wtedy człowieka rusza ). Tak samo musisz Ty zrobić , skoro on teraz nie chce no to odpuść a przynajmniej sprobuj udać,ze jest Ci obojetny tylko wtedy bedzie szansa,ze do Ciebie wróci ,albo juz po prostu nie będziecie razem,bo i po co być z kimś na siłe ? mam nadzieje,ze rozumiesz o co mi chodzi :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

poznajacaswiat
 
Pamiętacie, gdy złamano wam serce po raz pierwszy?

Jeśli chodzi o taki pierwszy świadomy ból zadany przez faceta(a raczej chłopca), było to daaawno temu. Pewnie bolało tak dlatego, że to z Michałem właśnie przeżyłam swój pierwszy pocałunek :)

Mniejsza o to. W każdym razie pamiętam, że trochę płakałam i wydawało mi się, że przecież tak 'kochałam' tego człowieka i jak ja zapomnę? I pamiętam też, że zupełnie niespodziewanie nadszedł taki dzień, kiedy nagle poczułam się silna.
Dzień, kiedy ostatecznie zamknęłam drzwi z napisem 'przeszłość'.

Miałam wtedy zaledwie 13 lat, ale emocje, mimo wieku, były ogromne.


A dziś ... dziś czuję, że znów nadszedł ten dzień. Dzień, który łagodzi mój ból i sprawia, że znów czuję się kobietą, która potrafi żyć bez Kamila.
Która potrafi sprawić, że jej życie znów odzyska równowagę.
Że nigdy nikt więcej nie powie mi, że zmieniłam się, odkąd poznałam Kamila.

Kamil był. Ale już go nie będzie, nigdy więcej.

A słabości są po to, by z nimi walczyć!


Uwielbiam czuć tę siłę w sobie, tę wiarę, że umiem powiedzieć samej sobie:  n i e.


Zaczynam wszystko od nowa, a wspomnienia chowam głęboko pod poduszkę i nie zajrzę tam już.
Oby mi się to udało.

  • awatar la gaviota: tak ja w sobie tez czuje taką równowage wreszcie spokój i wiem ze juz nigdy nie chce tak cierpiec a do przeszlosci lepiej niewracac nie rozgrzebywac starych ran..
  • awatar Zugzwang: jeszcze nigdy nie płakałam przez faceta, byłam smutna ale nie aż tak bardzo.. Cieszę się że doszłaś o takich wniosków. jak to mówią "co ma być to będzie". Wierzę że Ci się uda. Powodzenia :*
  • awatar Sentymentalna.♥: oby Ci się udało, mnie się udaje, chociaż nie zawsze. czasami wciąż zaglądam w przeszłość. a ja miałam 14 lat, pisałam z jednym chłopakiem, potem on się zaczął z moją koleżanką spotykać i płakałam wtedy przez niego i nią, że tak zrobili.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

poznajacaswiat
 
'... oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci'.

Na szczęście już koniec wesel na ten rok. Naoglądałam się różnych historii miłosnych, mogę tylko mieć nadzieję, że naprawdę nie skończą się one przedwcześnie.

Za każdym razem na wesela zabieram innego partnera - póki nie mam swojego mężczyzny, wolę, by nikt się nie przyzwyczajał.
I za każdym razem nad ranem, czy chociaż na poprawinach mam już strasznie dość każdego chłopaka. Denerwują mnie różnymi zachowaniami, nawykami ...
Czy ja tak tylko mam?

I tak sobie właśnie myślę, czy kiedyś obiecam komuś, że go nie opuszczę aż do śmierci? Czy będę umiała widywać kogoś codziennie, budzić się codziennie obok tego samego faceta, tolerować jego wady?
Nie wiem. Dziś chyba nie potrafię.


---
Mówi się, że miłość często zjawia się wtedy, gdy się tego nie spodziewamy.

A ostatnio czytałam, że jeśli się czegoś pragnie, że jeśli marzy się o miłości, to warto się na nią dobrze przygotować. Trzeba poznać doskonale swoje pragnienia, czekać i dobrze się rozglądać. Jeśli będziemy wiedzieć, czego chcemy, wtedy nie przeoczymy czegoś ważnego.

Może coś w tym jest. Może właśnie warto wcale nie dać się zaskoczyć uczuciu, a dokładnie zrozumieć siebie i poznać własne oczekiwania. I gdy one zaczną się spełniać, być może to będzie właśnie 'to'.


Zacznijmy więc od ostatecznego zamknięcia szufladki z napisem 'przeszłość'.
Dalej może będzie już łatwiej.

  • awatar Sentymentalna.♥: Ty jesteś dokładnie taka jak ja, to aż dziwne (: "I tak sobie właśnie myślę, czy kiedyś obiecam komuś, że go nie opuszczę aż do śmierci? Czy będę umiała widywać kogoś codziennie, budzić się codziennie obok tego samego faceta, tolerować jego wady? Nie wiem. Dziś chyba nie potrafię." - mam tak samo.
  • awatar kropencjaa: nie chodze na wesela wiec tutaj troche sie rozbiegam z Toba. Przeraza mnie tylko to, ze nazwalas po imieniu to czego ja wole nie nazywac. "nietolerancja wad". mam to samo.
  • awatar la gaviota: tez tak mam ale mysle jak zjawi sie facet w twoim zyciu którego bedziesz pewna w 100% to powiesz mu te słowa i nie bedziesz miala wątpliwosci .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

formatowanieuczuc
 
poznajacaswiat
 
onaionaitylkoona: Bardzo Ci dziękuję za te słowa. Czuję jak byś znała mnie od dawna i miała takie samo myślenie. Piszesz tak prawdziwie. Dziękuję to dużo dla mnie,ze ktoś to czyta i wyraza zdanie.
  • awatar Poznająca Świat: Bardzo miło mi się czyta Twoje przemyślenia i być może jesteśmy do siebie trochę podobne. I cieszę się,że czasem mogę pomóc,choćby słowami. Ja za Twoje słowa też dziękuję ;)
Pokaż wszystkie (1) ›