• Wpisów: 447
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 17:48
  • Licznik odwiedzin: 17 573 / 1371 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
poznajacaswiat
 
Dziś zapomnieć już chcę.
Czas nie będzie na nas czekał,
więc wybaczmy sobie to, co było w nas złe.
Nie umiem żyć bez Ciebie - teraz dobrze to wiem.
 

poznajacaswiat
 
Przecież nikt nie powiedział, że będzie łatwo. I nie jest. Jest ciężej niż myślałam.
Ale nie poddaję się, chyba.

Ciekawe kiedy się odezwie i czy uzna,że wszystko jest fajnie ?

A może to tylko moje odczucie, że dziś było nie tak, że było chłodno, dziwnie, obco.
Może to ja za dużo wymagam, za dużo narzekam, marudzę?
Może ?
A może nie, może to wszystko jego wina, może to on nie umie się czasem zachować, (może) jest jeszcze smarkaczem.
Ale może to ja nie wiem, czego chcę? Boże jestem zbyt niecierpliwa ? A może bywam dla niego zbyt chłodna, więc i on taki stara się być ?
Nie... Przecież staram się mu pokazać, że wcale nie myślę o nim źle (bo już nie myślę).

Cholera, chyba chciałabym żeby teraz się odezwał i żeby było wszystko ok.
Nie chcę tracić z nim kontaktu.
Nie chcę go tracić.
Nie!!!
A może warto walczyć? Przecież jestem porządną, mądrą i uroczą dziewczyną, więc dlaczego mam ot tak sobie odpuścić?

Chyba wiem dlaczego, bo nie mam dość sił na to, żeby walczyć.
Tak, po prostu brak mi sił, zawsze ;/
Wolę odpuścić, wolę przegrać, choć porażek nienawidzę.
Dziwna jestem .
 

poznajacaswiat
 
santa007.webpark.pl/wrozba.htm

ciekawe,czy to działa. ja spróbowałam i zobaczymy.
 

poznajacaswiat
 
Chyba jednak w cud nie wierzę. Już nie.
A miałam nauczyć się kochać, tak po prostu.
Widocznie miłość nie dla mnie ...
Tylko teraz żebym szybko zapomniała. Bo żyć w samotności umiem doskonale i chyba to lubię.
Tylko tak zapomnieć, z dnia na dzień przestać czuć.
Heh, tyle razy już to przechodziłam, ale było to tak dawno,że nie pamiętam, co to znaczy się zakochać i potem cierpieć. Teraz wiem.
I już nie chcę wiedzieć.

A przecież prościej było po prostu nie czuć, nie ufać, nie wierzyć.

Ale nie, musiałam znów okazać się tą naiwną.

Przecież gesty nie oznaczają nic, jak mogłam pomyśleć, że jest inaczej?

Mówią mi,że jestem mądra. Ciekawe gdzie oni to widzą.

;/
 

poznajacaswiat
 
We walked along a crowded street
You took my hand and danced with me
Images

And when you left you kissed my lips
You told me you'd never ever forget these images, no


I cannot go to the ocean
I cannot drive the streets at night
I cannot wake up in the morning
Without you on my mind


Goodbye, my almost lover
Goodbye, my hopeless dream
I'm trying not to think about you
Can't you just let me be?
So long, my luckless romance
My back is turned on you
I should've known you'd bring me heartache
Almost lovers always do
;|
 

poznajacaswiat
 
And I'm gonna miss you like a child misses their blanket
But Ive got to get a move on with my life
Its time to be a big girl now
And big girls don't cry
Don't cry
Don't cry
Don't cry


Tak, nie płaczą.
Ja też płakać nie będę. Nie mogę. Nie. Nie. Nie.
 

poznajacaswiat
 
A miałam się nie zakochiwać, a może już się to stało?
Pomimo wad, wielu jego wad, byłabym w stanie z nim być. Po raz pierwszy jestem tego pewna i chciałabym! I nie wycofałabym się tak, jak to zwykle miało miejsce.
Ale tak to już bywa, człowiek się angażuje i mówi sobie,że chce, ale i tak nic nie ma. Żałosna jestem.
Nie chcę już widzieć, nie chcę czuć, błagam .
 

poznajacaswiat
 
Teraz powinnam, jak każda rozżalona kobieta, napisać, że każdy facet jest taki sam. Że tylko jedno im w głowie i że podobają im się głównie opalone, wychudzone i uwielbiające seks laski.
Ale prawda jest taka, że i kobiety częściej obejrzą się za umięśnionym, przystojnym i wygadanym facetem. Więc tak naprawdę wszyscy jesteśmy siebie warci, heh.
Ale i tak jestem zła. W sumie mam jeszcze nadzieję, no bo przecież nie mogło się skończyć coś, co jeszcze się nie zaczęło. Może jednak mu zależy? Może. No przecież on nie należy do nieśmiałych chłopczyków, więc dlaczego tak się zachowuje ? Nie może po prostu 'zadziałać', tylko tak będzie ciągnął tą naszą dziwną znajomość?
A ja ciągle pamiętam tamte 2 dni, piękne dni. Zaliczyłam je do najpiękniejszych dni w moim życiu.
A on co, nie pamięta tego? Zapomniał tak po prostu ?
 

poznajacaswiat
 
Teraz to już nic nie wiem.
Nie rozumiem go ani trochę.
Cholera jasna!
Dziś to on był taki zimny, jakiś ...niedostępny? Nawet rozmowa się nie kleiła, a przecież ile to można milczeć?
Więc chyba nici z mojej 'miłości', zdawało mi się.
Moja naiwność boli.
Cholera no,boli!
Po co mu było to wszystko ? Myśli, że nie mam serca, że nie czuję? Otóż pomylił się.
Czuję. Aż za bardzo czuję.
Heh, w sumie to wszystko jest śmieszne. Jak mogłam pomyśleć, że on, właśnie on spojrzy tym razem na mnie trochę inaczej. Na mnie ? Przecież ja nie ważę tylko 48kg, nie mam nóg do nieba, nie chodzę do solarium, miniówek nie noszę, cycków na wierzch nie wywalam, dużo się uczę... Więc jak mogłam przez chwilę nawet pomyśleć, że mu się podobam ? No jak ? Jeja, głupia jestem. Idiotka ze mnie.